środa, 13 marca 2013

Tetragram = Swarożyc




Uważają bowiem, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne. „

                                                                                                                 Prokopiusz z Cezarei o Słowianach i Perunie



Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan.”
                             
                                                                                                                                                    Thietmar z Merseburga


Który z autorów ma rację?
Może obaj.


Perun to był człowiek sprawujący pieczę nad Tetragramem – czy Swarożycem, w mowie Słowian.
Oczywiście Swarożyc to syn Swaroga – może i tak było, Swarog („kowal”) był twórcą Swarożyca, ale to Perun nim władał.

Perun u prymitywnych ludów nordyckich zwany był Thorem, zaś Swarożyc był jego młotem. Grecy nazywali go Dzeusem. A Izraelici – Jahve.


W jaki sposób Swarożyc znalazł się w Egipcie i na bliskim wschodzie?

Było ich przynajmniej siedem i zostały rozproszone po świecie. Najprawdopodobniej tylko Słowianie potrafili w pełni wykorzystać jego właściwości, znali go najwcześniej spośród wszystkich ludów Ziemi. Egipcjanie prawdopodobnie w niewielkim stopniu z niego korzystali.



Czy pamiętacie słowa z Biblii:

Ziemię do której przybywasz jako przychodzień… dam tobie i twojemu potomstwu na wieczne posiadanie.”

“I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”

“Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą.  I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“

“Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.”

„Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi”

“Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak będą tego pragnęli…”




To nie są słowa Boga do Izraelitów. To nie są obietnice Jahwe dla Izraelitów za wierną służbę.

To jest swoista reklama Tetragramu/Swarożyca. Swarożyc wyjawia „prorokowi” swoje możliwości, rozpościera przed nim wizję – do czego może go doprowadzić.
Superbroń, inteligentny superkomputer posiadający coś na wzór osobowości (jak komputer HAL z filmu „Odyseja kosmiczna 2001”) zapowiada czego jest w stanie dokonać.

Spersonifikowany komputer – w oczach prostych ludzi stał się Bogiem.

I pod postacią boga był ukrywany. Tylko wąska kasta wtajemniczonych wiedziała, że bóg jest czymś materialnym, jest urządzeniem. Opowieści o Bogu służyły zamydleniu oczu wrogom i kontroli maluczkich.

Nie tylko Stary Testament, ale przede wszystkim – Tora.
Tora - jest swoistym wywiadem ze Swarożycem, wywisekcją jego możliwości i zapisem receptury jaką podał Izraelitom, którzy zapragnęli zapanować nad całym światem.

Prawdziwa Tora jest absolutnie tajnym materiałem.

Program działań podany przez Swarożyca był rozpisany na tysiąclecia – i tak był realizowany. Ten superkomputer posiada wybitna zdolność obliczeniową i planistyczną. Wrzućcie w to rachunek prawdopodobieństwa, a i tak będzie mało.

Swarożyc, osobie predysponowanej do kontaktu z nim, wyjawiał swe możliwości. Mojżesz, jako przybrany syn królewski, był wtajemniczony przez Egipcjan w sekret ichniego Swarożyca. Ponadto posiadał określone cechy, które dawały mu dostęp do komputera.Wiemy, że wymawianie imienia boga było zakazane, było tabu. Podobnie u Słowian. Dlaczego?


Swarożyc reagował na głos.


Przypominam scenę z filmu „Prometeusz”.

Wielki skomplikowany statek kosmiczny Inżynierów był uruchamiany za pomocą... dźwięku fujarki.

Nic w tym filmie nie jest przypadkowe, również to, że był to ostatni gniot. Ten film jest wielką przenośnią, kalamburem i rebusem, dla tych, którzy zachowali resztki świadomości, w dzisiejszym zwariowanym oszukanym świecie.



                    Tomb Rider Kolebka życia                            i      Tetragram/Swarożyc wg Ridleya Scotta






Kryształowa Kula prawdę ci powie...






Wygląda jak smok z mitów nordyckich...







Swarożyc był uruchamiany komendą głosową na hasło.

Hasło było właśnie "imieniem" boga.


Komputer analizował głos osoby wypowiadającej hasło i sprawdzał z danymi w swej pamięci – jeśli się to nie zgadzało, uruchamiał funkcje obronne – i zabijał wszystko, co znajdowało się w jego otoczeniu.


Pamiętacie kłamstwo o złotym cielcu jakiego Izraelici ulali sobie podczas nieobecności Mojżesza?

Ktoś próbował dobrać się do Swarożyca podczas nieobecności osoby „autoryzowanej” i ten po prostu pozabijał masę ludzi. Aby ukryć tę historię, ukryć fakt posiadania Swarożyca, wymyślono – zdrajcy ulali złotego cielca, za co zostali zabici przez Mojżesza. Wszystkie elementy są powiązane. Złoto, obiekt kultu, śmierć.

Złoto – bo Grall, czyli Czara służąca do przechowywania Swarożyca, była ze złota lub w tym kolorze.
Sam Swarożyc był ….jak słońce – złota kula. Mniej więcej.

Hasło było tabu - stąd nazwy zastępcze, jak tetragram, Swarożyc u Słowian.

Jak wiemy, tylko raz w roku kapłan mógł wejść do przybytku świątyni i wypowiedzieć imię boga. Prawdopodobnie raz do roku Swarożyc się resetował – i był wtedy dostępny w bezpieczny sposób. Dlaczego o tym piszę – podejrzewam, że nie wystarczy znać hasło.

Trzeba je jeszcze odpowiednio wypowiedzieć.
Niewykluczone, że komputer na podstawie analizy głosy jest w stanie ocenić, potrzebne mu do otwarcia się, cechy człowieka, których my nie potrafimy zidentyfikować. Dlatego kapłan, mimo że znał hasło, raz w roku odwiedzał Tetragram. Tylko niektórzy byli predysponowani do pełnego lub półpełnego kontaktu z maszyną – np. Dawid, Salomon, Samson. Na wszystkie przejawy boga w Starym Testamencie należy patrzeć jak na rozmowy z użyteczną maszyną – wtedy jego zachowania, małostkowości, masakry jakie „dobry Jahve” urządzał w Kanaaan staną się jasne...


Tajemnic Tetragramu w Polsce jest znacznie więcej.

Istnieją naukowe – naukowe – dowody pozwalające umiejscowić kolebkę Tetragramu w Polsce. Te dowody fizycznie istnieją. Problemem jest to, że od 1000 lat Słowiańszczyzna, a Polska w szczególności jest obiektem zaciekłej nienawiści spowodowanej ww. faktami.



Cała potęga amerykańskich bankierów oparta jest na Swarożycu, do którego jednak nie posiadają pełnego dostępu.

Co więcej, mają oni wiedzę, że na terenie Polski ukryty jest potencjał technologiczny, o tysiąc lat przewyższający dzisiejszą technikę.


Min. tzw. armia umarłych – śpiący rycerze....
Dlatego się tu ciągle pchają...







Wiedzą oni o tym od czasów przynajmniej templariuszy.
Templariusze znaleźli Tetragram pod gruzami Świątyni Salomona (chodzi o „magazyn” na tetragram) i wywieźli go do Francji. 200 lat później rządzili całą Europą dzięki dokumentom znalezionym przy Swarożycu – piszę tak, ponieważ przypuszczam, że w ich rękach znajduje się zdekompletowany egzemplarz. Dokumenty te, to były informacje przekazane przez Tetragram, kiedy jeszcze funkcjonował. To informacja na podstawie książki Klucz Hirama. Sądzę, że w ograniczonym zakresie korzystali z jego możliwości – patrz tzw. gadające mechaniczne głowy (odpowiedzi: "tak", "nie"), ewentualnie kryształowe kule w bajkach o czarownicach.


Tetragram ukryty w Szkocji zajęli brytyjczycy i dzięki jego podpowiedziom zbudowali swoje imperium.


Diabelskie pentagramy, głowa bahometa, to nie jest satanizm – to są dyskretne symbole oznaczające znajomość wysokiej technologii. Dlatego symbole te znajdujemy również w kościołach. Na fladze Izraela mamy symbol Tetragramu. Jego istnienie jest wielką tajemnicą tego ludu. Ale powszechnie między nimi znaną...
Ludy pierwotne, ludy proste widząc Swarożyca w sposób przybliżony, schematyczny rysowały symbol, który miał charakteryzować najbardziej rzucającą się w oczy cechę Swarożyca.
Stąd „szatańskie” symbole.

Kiedy politycy trzymają w określony sposób ręce – to nie przypadek. Oni w ten sposób sygnalizują - „ja wiem, że istnieje coś takiego jak Swarożyc, jestem wtajemniczony” Albo nawet: „ ja wiem skąd wasza władza, ja wiem, że istnieje Swarożyc i też stosuję sztuczki z jego repertuaru”.




To nie tylko piramidka...... to też...szyszka. Jak ta tutaj:



Cały czas metody bankierów są takie same od czasów Józefa Izraelity - „proroka i zarządcy” Egiptu.
Te metody stosowali Templariusze, te metody stosują amerykańscy bankierzy, a także takie nacje jak Brytyjczycy i Niemcy.

To właśnie oznacza, że nie posiadają do niego pełnego dostępu. Ich „wiedza” jest ograniczona do kilku sztuczek.

Przede wszystkim nie posiadają pełnej siły ognia, jaką dysponował Perun.
Dosłownie.
Bowiem Słowianom służył on przede wszystkim do obrony - do porażania i palenia wroga na wielkie odległości. Są na to pewne dowody.



Słowianie byli podzieleni na kasty:

Wódz – czyli ktoś, kto miał dostęp do Swarożyca, tzn. był przez niego akceptowany.
Kapłani – obsługa techniczna
Wojowie.
Rolnicy.

Wódz Słowian nazywał się Kagan.
Wiemy już dlaczego?
Kagan nosił na głowie koronę w kształcie kosza w którym umieszczony był Swarożyc – widomy znak jego władzy.
Jeśli Kagan przegrał choć jedna bitwę – oznaczało to, że stracił „zaufanie” Swarożyca i nie mógł być już wodzem Słowian.
Dlatego rytualnie go duszono i obierano nowego Kagana – tego, którego wskazał Swarożyc.
To Swarożyc decydował, kto był władcą – mógł nim być nawet słaby chuderlak – byle mógł pośredniczyć pomiędzy Swarożycem, a jego ludem.


Podobnie było w Egipcie – na ilustracjach często możemy oglądać postacie faraona ze słońcem na głowie.
Czasem wygląda to jak bawole rogi ze słońcem w środku, czasami jako podwójna korona, czasem jako podwójny kosz.







Ta korona wygląda jak scytyjska czapka...


Artysta nie uprawiał alegorii – on rysował to, co widział.

Również długa laska w ręku faraona ma swoje techniczne przeznaczenie.

To jest właśnie ta rózga żelazna....



Podwójna korona kojarzy się z papieżem...










A także z rysunkami z Sumeru – widzimy postaci obleczone w „rybi” strój.



Wygląda to jak ubranie ochronne hutnika, spawacza.


Na głowie nie jest rybi łeb, tylko otwarta przyłbica maski ochronnej. Strój przypomina rybie łuski – błyszczy się tak jak płaszcz żaroodporny hutnika.

Prymitywny artysta widział rybę....



























Mirty pochodzące ze wschodu charakteryzują się właśnie taką połyskliwością, i kolorem jak strój hutnika.




















Na rysunku skrzydlatych rycerzy widzimy jak coś trzymają w dłoniach.
Tak min. składają ręce politycy. (zdjęcia wyżej)
To jest jak przypuszczam trzeci element składający się na Swarożyca.


Kiedy słowiański żerca prosił boga o radę – pił miód z jego rogu i wtedy otrzymywał proroctwo, odpowiedź na swoje zapytanie.
Również dla prostego ludu Słowiańskiego (ale też w celu zachowania tajemnicy) Swarożyc stał się bogiem.
Święte Gaje były przybytkami, w których …. no mniejsza z tym. W każdym razie, kto wszedł do „świętego” gaju – był zabijany – aby utrzymać tajemnicę.
Złoty róg u Wyspiańskiego – to właśnie element tetragramu – Swarożyca.
Rycerze śpiący w górach również mieli skrzydła.


Czy Jezus był Słowianinem o imieniu Issa?
Może innym razem o tym napiszę....













Słowianie dzięki tej technologii byli niepokonani przez tysiące lat.

Jednak odkrycie tetragramu Swarożyca w Polsce – jeśli jeszcze jakiś istnieje – jest bardzo niebezpieczne.

Polska od tysiąca lat znajduje się pod ciągłym atakiem z zachodu. Upadliśmy, ponieważ przyjęliśmy do siebie obcokrajowców. To oni właśnie, osiedlali się na naszych terenach, zaprzyjaźniali, szukali informacji.
Upadek Polski to jeden wielki ciąg zdrady. Skąd ci zdrajcy?
Ano właśnie – ci spolszczeni obcokrajowcy przyjechali do nas z zamiarem zdrady, a nie przyjaźni.
Przybyli tu po to, aby poznać nasze tajemnice.
Asymilowali się, przez 1-2 pokolenia. A potem zaczęły się kłopoty...

I oni nadal tu są, ponieważ walka się nie zakończyła.

Wyobrażenie Swarożyca można zobaczyć na tym zdjęciu ze Zdan.




Wg pewnego słynnego jasnowidza – „to śruba”.
Zwróćcie uwagę, że na filmie, w którym wypowiada te słowa – jest kompletnie pijany.

Dlaczego mimo to materiał ukazał się w internecie?

Człowiek który jest pijany, nie panuje nad swoim organizmem.
Nie panuje na ruchem powiek, warg – i nawet kiedy kłamie – jest naturalny.


Są ludzie, którzy wiedzą, czego szukają. Ale nie ufajcie im.

Po to jest ten blog, aby wam to uświadomić.





Niemcy szukali Tetragramu w Górach Sowich i na Ślęży. Riese, czyli Olbrzym – to nie tajna baza, fabryka, ani schron Hitlera. Oni „przeszukiwali” góry. Ryli korytarze w poszukiwaniu armii robotów, może dronów? - „armii umarłych”. Podobnie w Wilczym Szańcu – szukali wejścia do podziemi – zobacz materiał na stronie Riese D. Kwietnia. Jego rola jest dla mnie niejednoznaczna, ale zwrócił moją uwagę właśnie na Wilczy Szaniec i to, jak Niemcy zabezpieczali się haubicami przed czymś, co mieli wykopać z „bunkra”.


Ta walka się nie zakończyła, a najlepiej świadczy o tym fakt, że w państwie polskim nie ma już prawie żadnej polskiej własności.Większość firm należy do zachodnich koncernów – polskie służby nigdy by do tego nie dopuściły.



Zarówno Brytyjczycy, Amerykanie i Niemcy nadal szukają w Polsce starożytnej wysokiej technologii. Cały atak na Słowian i ludy Indoeuropejskie jest powodowany chęcią zawładnięcia tą technologią.

Wiele filmów zachodnich korzysta z historii Słowian. Książki Hobbit i Władca Pierścieni to zakamuflowana historia Słowian i Swarożyca (pierścienia). Jednym z lepszych przykładów jest film Król Skorpion, w którym po prostu roi się od aluzji dot. historii Słowian.
W tym filmie bardzo często akcja rozgrywa się w takiej niebieskiej poświacie....
No, ale na temat Issy – innym razem.



Historia Słowian została przekształcona w mity greckie.

Słowiańszczyzna to hades, tartar (Wielka Tartaria). Kraina umarłych.
Nikt stamtąd nie wyszedł żywy, ponieważ Swarożyc zabijał wszystko co obce. Scytowie odprowadzali tam swoich zmarłych wodzów.
W filmie Król Skorpion, bohater Akadyjczyk (Aryjczyk?) wraca do domu – do Doliny Umarłych.
Znamienne, co stoi na skraju doliny – krzyż, czyli element instalacji perunowej.


Religia – opium dla ludu.
W pierwotnym chrześcijaństwie nie było znaku krzyża – narzędzia tortury. Krzyż pojawia się na etapie podbojów ziem słowiańskich. Bo tu był znany jako symbol (przejaw obecności w najbliższej okolicy) boga. (Zresztą jest spór, czy Chrystusa powieszono na krzyżu, czy był to pojedynczy pal.)
Wszystkie stare kościoły postawione są na miejscach świętych dla Słowian – tzn. święte dla prostego ludu słowiańskiego, bo kapłani wiedzieli o co chodzi, święte znaczy …
Chociaż może święte - znaczy .. no właśnie - święte....
Święta w religii Słowian zastąpiono świętami kościelnymi. Na zachodzie nie znają Bożego Ciała. Są zresztą mniej religijni, bo w Polsce zdublowano/zastąpiono miejscową religię nową, a tam nie.
Kilka bogiń zastąpiono jedną Matką Boską – dlatego wyróżniamy: Gromniczną, Zielną...




Dlaczego na lekcjach historii nikt nie uczył nas o TEJ historii Słowian?



Dlaczego Słowian podzielono na Waregów, Hunów, Scytów, G(i)erman, Wandali??



Przez 1000 lat krok po kroku odbierano nam naszą historię. Sami nie wiemy kim jesteśmy, wielkie pomieszanie jest między nami, nikt nikomu nie ufa. To podświadome – czujemy, że między nami są zdrajcy, ale nie umiemy tego wyartykułować. Łatwiej jest przyjąć definicję sporządzoną przez obce służby...


Zniszczono naszą historię, zmanipulowano na zachodzi i nam narzucono – jako „mniej cywilizowanym”.
Historia to narzędzie do sprawowania polityki.

Aby nikt nie pamiętał co to była Wielka Tartaria i nie dociekał SKĄD SIĘ WZIĘŁA.

Jakim sposobem prymitywni Słowianie osiągnęli taką potęgę, że cesarze bizantyjscy płacili im trybut.



A wzięła się, bo Słowianie mieli tetragram – Swarożyca.


Którego nam ukradziono.






































































































7 komentarzy:

  1. Piszesz ze szukaja tetragramu w Polsce...w górach....a dlaczego nie nad morzem....?
    Najciemniej pod lampa?
    Maria_st

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzi ci o ten pas t-t, ze ma go niby zalać morze?

    Nad morzem, to nie za morzem...

    OdpowiedzUsuń
  3. wow Dobrygosciu widze zes czytał moj post, bo dałes odpowiedz...gdzie on jest.
    to z komputerem mi sie podoba.....choc niejako troche inne mam na to spojrzenie jak i na zrozumienie pewnych symboli...ale widocznie kazdy ma swoja prawde.
    Podałam nad morzem a wiec nie w Gdyni...choc niejako sie z tym wiąże, ale tylko wiąże
    Maria_st

    OdpowiedzUsuń
  4. No, tak Gdynia leży nad Zatoką Gdańską....ale to część morza....

    No to zdradź tajemnicę o co chodzi

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrygość Perun to nie Jahve--nie, nie, nie--błąd.
    Zapraszam Cie na
    http://mistykabb.wordpress.com/
    być może siola nawiązuje do tego co szukasz.....jeśli jesteś w temacie, wiesz troche o tetragramie to moze polaczysz to wszystko.
    Maria_st
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Perun u prymitywnych ludów nordyckich zwany był Thorem, zaś Swarożyc był jego młotem. Grecy nazywali go Dzeusem. A Izraelici – Jahve.

    Imię Yahvah (Jahwah),można znaleźć w Rygwedzie – min. w 36 Hymnie,

    a wiele ideałów duchowych Starego Testamentu pochodzi z kultury i religii wedyjskiej z Indii

    Dlatego kilka tysięcy razy imię Yahve wspomniane jest w Biblii.

    W wersecie pierwszym, 36 hymnu poświęconemu YahwaH jest napisane:

    „YahwaH, który błogosławi, wspiera i pomaga – ale tylko tym którzy są mędrcami, prowadzą bardzo świętobliwe życie,

    oddają cześć Bogu pod imieniem Yahve a także wszystkim oświeconym mistrzom duchowym, Bóstwom/Asurom/półludziom-półbogom i Devom/Deus/Bogom”

    There are many proper names in the Old Testament affixed with yhv (yeho- or -yahu), and yhvh is the very name of God, which is known from inscriptions dated c. 830 BC.

    The Hebrew derivation of yhv is unclear, and scholars have suggested that it may have a non-Israelite origin, with some seeking meanings in Aramaic or Arabic or Egyptian ~ although it appears that no one has considered Sanskrit sources, where the same term is found with exactly the connotations appropriate to the biblical usage.

    ya is “a goer or mover”, “the wind”, “joining, restraining, or abandoning”, “fame or light”.

    yA is “going, restraining, and attaining”, indicating “a carriage, religious meditation, or the yoniliÑgam”.

    yad is “who, which, what, whichever, whatever, or that”, indicating “the puruSa”.

    And yeSu is the locative plural case.

    yahu is “restless or swift” or “mighty or strong” (synonymous with mahat); also indicating “an offspring or child”, as an equivalent of putra ~ e.g. sahasoyahuH = sahasoputraH (“son of strength”), both used in reference to agni.

    yahva is “restless, swift, active (as agni, indra, soma), or continually moving or flowing (as the waters)”, and likewise it is synonymous with mahat; also indicating “the sacrificer” (yajamAna).

    yahvI is “heaven and earth” or “the flowing waters” (often as sapta yahvI).

    And yahvat is “the ever-flowing (waters)”.

    So that yahvaH or yahvIH (yahweh) and iLAH (allah) are almost identical terms ~ with the Rgveda as the primary source for all monotheistic religions.

    http://bialczynski.wordpress.com/2013/02/28/swararaszek-zebral-mezamir-snowid/

    OdpowiedzUsuń